Guevara: Może moja przedwczesna emerytura posłuży zmianie historii

Guevara: Może moja przedwczesna emerytura posłuży zmianie historii MotoGP

Juanfran Guevara kilka dni temu zaskoczył swoją decyzją o zakończeniu kariery w wyścigach motocyklowych. Hiszpan zdecydował się na taki krok w wieku 22 lat.

Choć początkowo niektórzy podejrzewali zawodnika o spóźniony żart prima aprilisowy – w Hiszpanii ten dzień wypada 27 grudnia – szybko potwierdziło się, że nie zobaczymy go w przyszłorocznym cyklu.

„Decyzja kosztowała mnie wiele łez” – stwierdził zapytany o powody porzucenia kariery. „Wiedzieli o niej tylko najbliżsi, a kiedy ktoś pytał mnie o przyszły sezon patrzyłem w dół i wiedziałem, że nie będzie żadnego przyszłego roku. To był swego rodzaju sekret. Po kilku minutach od ogłoszenia decyzji, zaczęły się telefony i otrzymałem wiele wiadomości”.

Były zawodnik ekipy RBA przyznał, że był nieco zaskoczony reakcją mediów oraz kibiców, jednak nie żałuje swojej decyzji: „Jestem szczęśliwy, a decyzję o emeryturze chciałem już podjąć jakiś czas temu. Z jednej strony trochę mi smutno opuszczać [świat MotoGP], ponieważ nadal noszę go w swoim sercu, ale z drugiej strony chcę się skupić na innych rzeczach, które do tej pory łączyłem razem z wyścigami. Mam nadzieję, że to zaowocuje w przyszłości”.

Punktem zwrotnym w karierze młodego zawodnika był upadek na torze Silverstone oraz jego następstwa. Hiszpan przyznał, że przez upadki zaczął postrzegać rzeczywistość nieco wyraźniej, a towarzyszący wyścigom stres był nie do zniesienia: „Niektóre małe wydarzenia, jak na przykład upadek w Silverstone czy inne drobiazgi z końca roku sprawiły, że zacząłem inaczej postrzegać rzeczywistość”.

Kolejnym powodem odejścia był brak czasu, ciągłe poszukiwania sponsorów, łączenie wyścigów ze studiami i ciągła presja kończącego się czasu. Badania lekarskie potwierdziły również obawy zawodnika o problemy z odpornością na stres. Guevara przyznał także, że stawka Moto3 oraz ilość zawodników również ma spory wpływ na jego samopoczucie.

„Jestem szczery: problemem Moto3, gdzie jest 32 lub 33 zawodników jest to, że 29 z nich nie zna się niczym innym niż jazda motocyklem. Zacząłem się nad tym zastanawiać i byłem zdumiony swoją refleksją. Czy ściganie się rekompensuje utratę rodziny oraz normalnego życia? To było skomplikowane, ale życie to same trudne decyzje”.

Obecnie oprócz studiów Hiszpan realizuje projekt, o którym nie chce na razie mówić. Zaprzeczył jednak pogłoskom, że koniec kariery jest związany z wypaleniem zawodowym: „Pasja jest nadal obecna. Może obejrzę wyścig w Katarze i wyobrażę sobie, że tam jestem”.

Źródło: motociclismo.es

Roksana Ćwik

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race put motorsport 4kolka kobiecym okiem o wyscigach