Mercedesy lepsze na torze, Grasser powraca dzięki pit-stopom

Mercedesy lepsze na torze, Grasser powraca dzięki pit-stopom Blancpain GT

Rywalizacja o zwycięstwo może być tu niezwykle ciekawa. Prowadzące w pierwszej godzinie Lamborghini #63, po utracie pozycji nie potrafiło jej odzyskać w regularnej walce – co więcej, do rywalizacji dołączył Mercedes #84, który w połowie wyścigu przejął drugie miejsce. Cała trójka, do końca godziny podążała jeden-za-drugim, każdy z nich szukając sposobu na poprawienie pozycji – podobnie działo się zresztą i za nimi, gdzie po pierwszej godzinie doszło do kilku znaczących zmian.

Po wznowieniu wyścigu w drugiej jego godzinie, jadący w Lamborghini #63 rozpoczął starania o powrót na pozycję lidera – Michael Meadows z Mercedesa #90 skutecznie mu to jednak utrudniał. Jeszcze większe zmiany zaszły nieco dalej, gdzie za Pasinem Lathourasem z Ferrari #50 i Jimmym Erikssonem z Mercedesa #84 pojawił się Andy Soucek w Bentleyu #8, a za Mugielem Moliną z Ferrari #72 jechał Stuart Leonard w Audi #17. Na ósme spadł Mercedes #4, a jeszcze dalej widnieli kierowcy dwóch załóg z klasy Pro-Am – do czołowej dziesiątki awansowali natomiast Gustavo Yacaman w Lamborghini # 27 i Maxime Martin w BMW #99, Belg szybko wyprzedzając Kolumbijczyka.

80 minut po starcie wyścigu, Eriksson skutecznie zaatakował Lathourasa, odbierając mu trzecie miejsce – wkrótce, to samo poczynili także Soucek i Molina. Do przodu parł także Martin, awansując przed Stolza i Leonarda – i tylko Caldarelli wciąż nie potrafił odzyskać pozycji z rąk Meadowsa. Jakby tego było mało, coraz bliżej Lamborghini był Eriksson, który w połowie wyścigu miał już szanse na przejęcie drugiego miejsca – i tą szansę starał się wykorzystać, 7 minut później prawie wyprzedzając Caldarelliego. Co się nie udało wtedy, udało się po 3 minutach, Eriksson po wewnętrznej atakując Lamborghini – co więcej, po chwili Szwed uderzył na pozycję lidera, i to dosłownie, podczas ataku zaliczając minimalny kontakt z prowadzącym Mercedesem #90.

To starcie obyło się bez konsekwencji – inaczej było w przypadku Stolza, który jeszcze na początku godziny drugiej wymusił żółtą flagę, uderzając w startującego w klasie Am Mercedesa #32. Choć tym razem obyło się bez neutralizacji, kara okazała się sroga – 5 minut postoju eliminowało załogę #4 z walki o punkty. Prócz tej na szczycie, rywalizacja miała miejsce także o punktowane pozycje, gdzie do pierwszej dziesiątki wszedł Álvaro Parente, a starał się o to także kierowca innego McLarena, Andrew Watson, walczący o pozycję z Yacamanem. Walka o prowadzenie, 5 minut przed końcem godziny drugiej zjechała natomiast do boksów, siedem pierwszych pojazdów jednocześnie zaliczając swoje finałowe postoje – i wtedy swoją pozycję odzyskało Lamborghini #63, powracając na tor tuż przed dwoma Mercedesami.

Filip Cygan

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race put motorsport 4kolka kobiecym okiem o wyscigach