BMW niezadowolone z obostrzeń BoP

BMW niezadowolone z obostrzeń BoP IMSA

Po niezbyt udanym debiucie swoich M8 GTE w wyścigu Daytona, BMW winą za start obarcza w dużej mierze nieodpowiedni balans wydajności.

W oświadczeniu BMW wydanym po 24-godzinnym wyścigu na Florydzie niemiecki producent skupia się na wynikach swoich pojazdów i okolicznościach ich uzyskania. Z jednej strony BMW sugeruje, że jej pojazdy wykonały planowaną pracę nie doświadczając poważniejszych usterek technicznych w wymagającym, całodobowym starciu. Z drugiej, BMW już na początku sugeruje, że z walki o zwycięstwo już na starcie wyeliminowały ją obostrzenia balansu wydajności (BoP):

„Oba pojazdy zaprezentowały wyjątkową niezawodność i zdołały ukończyć ciężki długodystansowy klasyk bez większych problemów technicznych (…). Biorąc pod uwagę nadany balans wydajności, było oczywiste, nawet już przed startem, że dwa samochody BMW M8 GTE mogą być poza rywalizacją o czołowe pozycje.”

O problemie z balansem mówi również szef BMW Motorsport Jens Marquardt. Także i on zauważa, że samochody nie były w stanie wykorzystać pełni swojego potencjału. Marquardt informuje przy tym, że BMW będzie rozmawiało z IMSA na temat modyfikacji balansu wydajności, tak, by w kolejnych wyścigach M8 GTE mogły już walczyć o zwycięstwo:

„Wszystko zostało już powiedziane w przypadku powodów dla luki w wydajności [M8 GTE] w porównaniu  do konkurencji. Samochody nie mogły pokazać swojego rzeczywistego potencjału. Z tego powodu BMW i IMSA będą kontynuowały produktywne i otwarte rozmowy oraz zgodziły się na znalezienie odpowiednich wyznaczników BoP w nadchodzących wydarzeniach, po cząwszy od Sebring, pozwalających BMW M8 GTE pokazać jej prawdziwą wydajność dla zysku dla serii, BMW oraz wszystkich naszych fanów”.

BMW podkreśla, że balans wydajności jest integralną częścią wyścigów, a więc także rywalizacji SportsCar Championship. Przypomina również, że przez lata te dwie instytucje współpracowały w bardzo pozytywnej atmosferze przynoszącej konstruktywne wnioski. Ponadto zdaje sobie sprawę z problemów załogi nr 25, która wskutek uszkodzenia opony i jego konsekwencji straciła sporo okrążeń. Jednocześnie widzi jednak w działaniu drugiej załogi, nr 24, jasny dowód, że nawet mimo maksymalnej pracy samochody nie mogły skutecznie rywalizować z konkurencją.

W weekendowym wyścigu na torze Daytona, dwa BMW zajęły siódme i dziewiąte miejsce w klasie GTLM. Do zwycięzców z Forda nr 67 lepsza z załóg, nr 24, straciła 10 okrążeń, natomiast załoga nr 25 wskutek m.in. problemów z oponą straciła łącznie 52 okrążenia. W klasyfikacji generalnej, lepszą od drugiego M8 GTE okazało się być m.in. M6 GT3 ekipy Turner Motorsport, kończąc wyścig z przewagą 2 okrążeń. Najbliżej zwycięstwa w tej klasie BMW było w latach 2014 i 2015, poniżej okrążenia przegrywając rywalizację odpowiednio z Porsche i Corvette.

Źródło: BMW

Filip Cygan

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka