Znów w Estoril, pierwszy raz szósty

Znów w Estoril, pierwszy raz szósty European Le Mans Series

Trzeci raz z rzędu, runda w portugalskim Estoril zakończy sezon Europejskiej Serii Le Mans. Pierwszy raz w nowoczesnej historii tych wyścigów, sezon kończy dopiero szósta regularna rywalizacja.

Powstała w 2004 roku jako Le Mans Endurance Series, znana nam długodystansowa rywalizacja na terenie Europy tylko raz liczyła aż sześć rund. W 2007 roku, po dwóch sezonach obecności także na tureckim torze w Istambule, LMS wyjechało aż do São Paulo na tamtejszy Mil Milhas Brasil – na co stać było jednak tylko część z prawie 50 załóg uczestniczących w ówczesnym sezonie. W praktyce, w trzech z czterech klas rozdano tylko połowę punktów, wśród prototypów nie zmieniając ówczesnych triumfatorów sezonu – niezadowolona mogła czuć się tu jedynie załoga Luc Alphand, która przy nieobecności czołowych konkurentów z Team Oreca, w przypadku pełnej puli mogła cieszyć się z mistrzostwa sezonu.

Tym bardziej znaczącym dla serii można więc uznać fakt, iż w tym roku, sezon składa się już z sześciu regularnych rund. W finałowej, po raz trzeci z rzędu odbywającej się tuż przy brzegu oceanu Atlantyckiego, sytuacja wciąż jest w większości przypadków nierozstrzygnięta – choć z drugiej strony niewiele już wskazuje, by liderzy poszczególnych klas stracili swoje pozycje. Pamiętny przypadek załogi AF Corse nie pozwala jednak już teraz rozdawać puchary – co sugeruje również interesującą walkę o wszystko.

Najbardziej bliscy przejęcia prowadzenia w klasie są wiceliderzy czołowej klasy LMP2 – Giedo van der Garde i Harry Tincknell powrócili z rundy WEC w Japonii, by razem z Simonem Dolanem postarać się zniwelować 14-punktową stratę do prowadzących Mathiasa Beché i Pierra Thirieta, których partnerem ponownie będzie Japończyk Ryō Hirakawa. Ci będą natomiast starali się przede wszystkim dowieźć tą przewagę do mety, Thiriet mając na koncie dotychczas tylko mistrzostwo feralnego sezonu 2012 – i chcąc w końcu zdobyć puchar regularnej, pełnowymiarowej rywalizacji w ELMS.

Prócz załogi G-Drive, teoretyczne szanse na mistrzostwo ma również druga rosyjska ekipa, SMP Racing, a konkretnie Stefano Coletti i Andreas Wirth – bardziej prawdopodobnym będzie tu jednak walka o zniwelowanie 10-punktowej różnicy do wicelidera. Z drugiej strony, 11 oczek traci załoga Dragonspeed, która błysnęła w poprzedniej rundzie na Spa-Francorchamps – a która we wszystkich ukończonych w tym sezonie wyścigach była na podium. Co nieco zaskakujące, w walce w Portugalii zabraknie jedynego zespołu gospodarzy, Algarve Pro Racing – nie pojawi się również ekipa Murphy Prototypes, zmniejszając liczbę uczestników w LMP2 do 10.

19 samochodów wystartuje natomiast we w całości przejętej przez Ligiery klasie LMP3, gdzie mistrzów poznaliśmy już w Belgii. Przewaga 30 punktów skutecznie broni załogę nr 2 od United Autosports przed wszelkimi atakami – nieco gorzej jest z załogą nr 9 od Graff Racing, która nad także francuskim Duqueine Engineering ma 18 punktów przewagi. Lunardi i Hallyday liczą więc na potknięcie Troilleta i Petita – choć z drugiej strony, na ich błąd czekają Swift, Kaiser i Woodwart z brytyjskiego 360 Racing, o 12 punktów gorsi od Francuzów. Z liczbą 14.5 punktów zdobytą w większości w poprzedniej rundzie w Belgii, niezłą drugą połowę sezonu zalicza Jakub Śmiechowski i jego Inter Europol Competition, w Portugalii razem z Jensem Petersenem licząc na zdobycie jeszcze kilku cennych oczek.

W przypadku GTE, niewiele może już zagrozić przewadze 20 punktów Bertoliniego, Smitha i Butchera z JMW Motorsports – szczególnie, że to do nich należały trzy ostatnie rundy ELMS. Groźni są tu jedynie kierowcy Aston Martina pod wodzą Darrena Turnera – a najciekawiej zapowiada się tu walka o trzecie miejsce, gdzie Talkanitsowie tylko o trzy punkty przeważają nad Hedlundem i Henzlerem z Porsche od Proton. Ze stratą kolejnych 9 punktów, na podium szansę mają również kierowcy drugiego Porsche, a także Griffin, Cameron i Duncan z AF Corse.

Z liczącym godzinę przesunięciem czasowym w Portugalii, runda rozpocznie się piątkowymi treningami o godzinie 15:50 czasu polskiego – w sobotę o 9:00 odbędzie się druga, natomiast kwalifikacje wystartują o 13:45. Finałowy wyścig rozpocznie się w niedzielę o godzinie 14:30.

Filip Cygan

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race put motorsport 4kolka kobiecym okiem o wyscigach