Pajari przejął prowadzenie po groźnym wypadku Ogiera. Abramowski z kłopotami

Sobotni etap Rajdu Finlandii ponownie przyniósł wiele wzlotów i upadków, niestety doszło w nim do poważnego wypadku.
Sébastien Ogier i Julien Ingrassia prowadzili od piątku, jednak na siedemnastym odcinku specjalnym wypadli z trasy i kilkukrotnie dachowali Toyotą GR Yaris Rally1. Obaj opuścili samochód o własnych siłach i trafili na kontrolne badania do szpitala w Tampere.
Po ich wypadku prowadzenie objęli Sami Pajari i Marko Salminen, którzy zakończyli sobotę z przewagą 46,4 sekundy nad Oliverem Solbergiem i Elliottem Edmondsonem.
Elfyn Evans pilotowany przez Scotta Martina zakończył sobotę na trzecim miejscu, tracąc 1:36,3 do Samiego Pajariego. Mimo dachowania na odcinku Leustu wrócił do rywalizacji i utrzymał miejsce na podium.
Walijczyk naciskał na Ogiera i zmniejszył stratę do 11,6 sekundy, ale na czternastym oesie wypadł z trasy. Za bardzo zawadził prawą tylną oponą o cięcie, trzykrotnie zrobił beczkę, a następnie ruszył, jednak utknął w rowie. Kilkudziesięciu kibiców ruszyło z pomocą i udało im się wypchnąć Evansa. Kierowca jakoś dotoczył się do mety, a później na serwis, gdzie jego Toyota szybko została naprawiona.
Drama right before our eyes 🤯#WRC | #SectoRallyFinland 🇫🇮 pic.twitter.com/oVA0L1WMmL
— FIA World Rally Championship (@OfficialWRC) August 1, 2026
Evans odrobił część strat podczas popołudniowej pętli, trzykrotnie notując czasy w pierwszej dwójce. Dzięki temu przed ostatnią próbą dnia zrównał się z Adrienem Fourmaux w walce o trzecie miejsce. Ostatecznie triumf na odcinku Leustu zapewnił mu 3,8 sekundy przewagi nad reprezentantem Hyundaia.
Pajari imponował tempem od początku sobotniej rywalizacji, wygrywając dwa odcinki oraz zbliżając się do Ogiera na 20,9 sekundy. Po błędzie Evansa awansował na drugie miejsce.
Po serwisie Fin nadal był szybki, zwyciężając na dwóch odcinkach specjalnych. Ogier odpowiedział triumfem na szesnatym oesie, lecz chwilę później wypadek zakończył jego udział w rajdzie. Francuzi zostaną na noc w szpitalu, jednak wszystkie wyniki badań nie wskazują na nic groźnego.
Solberg utrzymuje drugą pozycję po spokojnej popołudniowej części rajdu, a Fourmaux wciąż walczy o podium z Evansem.
Takamoto Katsuta jest piąty i podczas soboty skupiał się głównie na testowaniu ustawień auta przed finałową niedzielą. Thierry Neuville awansował na szóste miejsce, wyprzedzając Josha McErleana o 1,5 sekundy, mimo powolnego tracenia powietrza w oponie pod koniec siedemnastego odcinka specjalnego. McErlean na tym samym oesie zawadził o belę siana i uszkodził zderzak.
Z rywalizacji ucierpiał również Mārtiņš Sesks, który dachował na czternastym odcinku specjalnym. Został podbity w cięciu i dachował przodem, ale wraz z pilotem wyszedł z wypadku bez obrażeń i planuje wrócić w niedzielę.
https://t.co/1aPhqBr1jn pic.twitter.com/k2uayTjzH6
— Powerslide (@PowerslideMedia) August 1, 2026
W RC2 prowadzi Jari-Matti Latvala, zajmujący ósme miejsce w klasyfikacji generalnej. Czołową dziesiątkę uzupełniają Teemu Suninen, jednocześnie lider WRC2, oraz Robert Virves, który przewodzi stawce WRC2 Challenger.
W Rally2 w walce bardzo długo liczył się także Roope Korhonen, jednak na trzynastym odcinku specjalnym za szybko i za szeroko pokonał lewy zakręt, potężnie się rozbił i z pomocą kibiców zaparkował w bezpiecznym miejscu. Z załogą wszystko było w porządku.
W WRC3 liderem po pierwszym etapie pozostał Gil Membrado, a na drugą lokatę awansował Matteo Fontana. Niestety Tymek Abramowski z Jakubem Wróblem stracili prawie 30 sekund na trzynastym odcinku specjalnym. W ich samochodzie doszło do uszkodzenia łożyska, które spowodowało kilka problemów, m.in. niesprawną tarczę hamulcową. Szczęśliwie Polacy wrócili do rywalizacji i jutro będą mieli nieco ponad 60 kilometrów, aby odrobić straty. Do Membrado tracą 16,6 sekundy, a do Fontany 8,2 sekundy.
Rajd zakończą dwa przejazdy odcinka Himos-Jämsä (30,02 km). Pierwsza załoga ruszy o 09:35, a Power Stage zapanowano na 12:15.











