Yamaha potwierdziła odejście Jacka Millera po sezonie 2026

Pramac Yamaha oficjalnie potwierdziła odejście Jacka Millera. Australijczyk rozstanie się z zespołem pod koniec sezonu 2026. Będzie to najprawdopodobniej koniec jego kariery w MotoGP.
Jack Miller żegna się z klasą królewską. Yamaha Motor Co. potwierdziła dzisiaj, że zakończy współpracę z Australijczykiem pod koniec sezonu 2026. Obecnie jeździ dla zespołu satelickiego Pramac.
Miller dołączył do ekipy w 2025, w czasie gdy japoński producent mierzył się z problemami, a M1 spadł już na tył stawki. Najlepszy wynik zanotował w Grand Prix Ameryk w zeszłym roku, dzięki 5. miejscu.
Miller wziął także udział w wyścigu długodystansowym Suzuka 8 Hours w 2025 i 2026. W tym roku udało mu się wraz z zespołem zająć drugie miejsce. Pomógł rozwijać silnik V4 Yamahy, którą wprowadziła po raz pierwszy od lat 80. w klasie królewskiej.
„Chciałbym podziękować firmie Yamaha, zespołowi Prima Pramac Yamaha MotoGP oraz wszystkim osobom zaangażowanym w ten projekt za możliwość współpracy, z której korzystaliśmy od początku sezonu 2025. Bycie częścią zespołu ciężko pracującego nad budowaniem przyszłości było dla mnie bardzo satysfakcjonującym doświadczeniem”
– Miller napisał w oficjalnym komunikacie prasowym. „Wszyscy daliśmy z siebie wszystko, aby ten projekt posuwał się naprzód, i jestem dumny, że mogłem odegrać swoją rolę w tej podróży”
.
Wszystko wskazuje na to, że to ostatni sezon Millera w MotoGP. Zadebiutował w klasie królewskiej w 2015 w ekipie satelickiej CWM LCR Honda. W swojej karierze wygrał 4 Grand Prix i stanął na podium 23 razy. Australijczyk niejednokrotnie podkreślał, że chce się dalej ścigać. Jego następnym krokiem ma być więc WSBK.
„Jack dołączył do Yamahy w kluczowym momencie naszego projektu MotoGP i od razu stał się cennym członkiem zespołu. Jego wiedza techniczna, otwartość na uwagi oraz nieustanne zaangażowanie pomogły nam osiągnąć postępy w wielu obszarach”
– Paolo Pavesio, dyrektor zarządzający Yamaha Motor Racing, wyraził podziękowania.
Wdzięczność wyraził także Paolo Campinoti, szef zespołu Pramac: „Niektórzy zawodnicy tylko przechodzą przez zespół, podczas gdy inni pozostawiają trwały ślad w jego historii – a Jack z pewnością należy do tej drugiej grupy. W czasie, jaki spędził z nami, stał się ważną częścią historii Prima Pramac, zarówno dzięki swoim osiągnięciom na torze, jak i dzięki temu, jaką osobą był w naszym zespole”
.



