Tsunoda może przejść do IndyCar

SPA, BELGIUM - JULY 17: Yuki Tsunoda of Japan and Oracle Red Bull Racing walks in the Paddock prior to practice ahead of the F1 Grand Prix of Belgium at Circuit de Spa-Francorchamps on July 17, 2026 in Spa, Belgium. (Photo by Mark Thompson/Getty Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202607170203 // Usage for editorial use only //
© Getty Images / Red Bull Content Pool

Yuki Tsunoda, rezerwowy kierowca w rodzinie Red Bulla może przenieść się do Stanów Zjednoczonych i zadebiutować w IndyCar w sezonie 2027.

Według Motorsport.com Japończyk jest zainteresowany miejscem w bolidzie z numerem 66 Meyer Shank Racing (MSR) z silnikiem Hondy. Obecnie jeździ nim Marcus Armstrong, który ma w przyszłym sezonie przenieść się do siostrzanego samochodu z numerem 60.

Jeśli transfer dojdzie do skutku, Tsunoda rozpocznie nowy etap kariery i zadebiutuje w IndyCar. Od 2021 roku Japończyk zaliczył 111 startów w Formule 1, a jego najlepszym wynikiem było 4. miejsce w GP Abu Zabi 2021 w barwach AlphaTauri. Obecnie jest kierowcą testowym i rezerwowym Red Bull Racing. Podobną drogę przebył jego rodak Takuma Sato, który po F1 dwukrotnie wygrał Indianapolis 500.

Tsunoda ma już jednak pewne doświadczenie z bolidem IndyCar. Pod koniec 2024 roku przetestował samochód zespołu Chip Ganassi Racing z silnikiem Hondy, korzystając z porad sześciokrotnego mistrza serii Scotta Dixona. W dwóch przejazdach spędził za kierownicą około 30 minut.

Tsunoda przyznał wówczas podczas rozmowy z przedstawicielami mediów, że możliwość zamieszkania i ścigania się w USA jest dla niego bardzo atrakcyjna. Jednocześnie Japończyk zdawał sobie sprawę z wyzwań, jakie wiążą się z wyścigami na amerykańskich owalach, szczególnie na słynnym Indianapolis Motor Speedway.

„Jeśli będę miał taką możliwość i uznam, że to odpowiedni moment, to oczywiście bardzo chciałbym spróbować” – powiedział Tsunoda. „Lubię same Stany Zjednoczone, więc mógłbym tu mieszkać. Czuję jednak, że to jeszcze nie jest odpowiednia pora. Nie potrafię sobie wyobrazić jazdy na Indianapolis Motor Speedway przez ponad dwie godziny, gdzie na każdym okrążeniu osiąga się ponad 200 mil na godzinę. Dla mnie to przerażające. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że przez ponad dwie godziny siedzę w takim samochodzie i prowadzę go przy takich prędkościach. Nie wiem. Na razie nie celuję w IndyCar ani specjalnie o tym nie myślę – może w przyszłości”.

To, co jeszcze niedawno było jedynie odległym scenariuszem, może wkrótce stać się rzeczywistością. Trwają bowiem rozmowy, które mogą doprowadzić do debiutu Tsunody w IndyCar już w sezonie 2027.

Zapytany o tę kwestię współwłaściciel MSR, Mike Shank, powiedział Motorsport.com: „Nie podjęliśmy jeszcze żadnej decyzji. Rozmawiamy z przedstawicielami różnych dyscyplin motorsportu, które są zbliżone do IndyCar lub mają z nią coś wspólnego. Nadal przyglądamy się wszystkim kandydatom, którzy się pojawiają, i analizujemy różne możliwości”.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl