León wygrywa na zakończenie weekendu w Budapeszcie. Biliński nie ruszył z pól startowych

Noel León
© Formula Motorsport Limited

Noel León odniósł pierwsze zwycięstwo w wyścigu głównym Formuły 2 w tym sezonie. Kierowca Campos Racing wcześniej dwukrotnie triumfował w sprintach, a tym razem po raz pierwszy stanął na najwyższym stopniu podium w niedzielnych zmaganiach. Drugie miejsce zajął Kush Maini z ART Grand Prix, a trzeci był Rafael Câmara z Invicty Racing. Roman Biliński po problemach technicznych ukończył rywalizację na 14. pozycji.

Z pierwszego rzędu do wyścigu ruszyli Kush Maini oraz Rafael Câmara. Jeszcze przed startem doszło jednak do problemów po stronie Romana Bilińskiego – kierowca DAMS Lucas Oil nie był w stanie ruszyć podczas okrążenia formującego i ostatecznie rozpoczął zmagania z alei serwisowej.

Camara zaliczył słaby start, co wykorzystał Noel León, awansując na drugą pozycję. Kierowca Campos Racing już w pierwszym zakręcie próbował zaatakować Mainiego, jednak ostatecznie nie zdołał przejąć prowadzenia. Biliński ruszył z pit lane i rozpoczął odrabianie strat.

Już na pierwszym okrążeniu doszło do kolizji z udziałem Nikoli Cołowa, Johna Bennetta oraz Martiniusa Stenshorne'a. Najbardziej ucierpiał ten ostatni, który doznał uszkodzeń bolidu. Biliński wykorzystał zamieszanie i awansował na 21. miejsce. Stenshorne później zjechał do boksu na naprawy i wrócił na tor z dwoma okrążeniami straty.

Na siódmym okrążeniu Biliński pojawił się w alei serwisowej. Polak startował na miękkiej mieszance, a strategia w całej stawce była podzielona – część kierowców rozpoczęła wyścig na czerwonych oponach, a część na żółtych.

Dziesięć okrążeń później do boksu zjechał León. W momencie, gdy kierowca Campos Racing opuszczał aleję serwisową, na torze pojawiła się wirtualna neutralizacja po tym, jak Rafael Villagómez z Van Amersfoort Racing zatrzymał się na trasie.

Câmara wykonał swój pit stop na 21. okrążeniu i powrócił na tor za Leónem, tracąc do niego niespełna sześć sekund. Okrążenie później w boksach zameldował się Maini. León zdołał go wyprzedzić po powrocie na tor, choć kierowca ART Grand Prix utrzymywał niewielką stratę – nieco ponad trzy sekundy. Wirtualna czołówka wyglądała więc następująco: León, Maini, Câmara.

Do końca wyścigu pozostawało 16 okrążeń, gdy z alei serwisowej skorzystał liderujący Alex Dunne z Rodin Motorsport. Przy hamowaniu przed zjazdem do boksu z jego bolidu wydobyła się duża ilość dymu, jednak nie przeszkodziło mu to w kontynuowaniu jazdy.

Po zjazdach wszystkich kierowców czołowa piątka stała się rzeczywista i prezentowała się następująco: León, Maini, Camara, Laurens van Hoepen oraz Joshua Dürksen. Na 34. okrążeniu Tasanapol Inthaphuvasak zaatakował Dürksen i po udanym manewrze awansował na piąte miejsce. W tym momencie Roman Biliński zajmował 13. pozycję.

Chwilę później Dürksen stracił kolejne miejsce – najpierw wyprzedził go Dino Beganovic z DAMS Lucas Oil, a następnie Nikola Cołow z Campos Racing.

Ostatecznie Noel León utrzymał prowadzenie i odniósł zwycięstwo, choć Maini oraz Câmara do samego końca pozostawali bardzo blisko. Cała czołowa trójka finiszowała w odstępie zaledwie dwóch sekund.

Poza podium znaleźli się Laurens van Hoepen oraz Tasanapol Inthaphuvasak. Kolejne miejsca zajęli Dino Beganovic, Nikola Cołow, Joshua Dürksen, Gabriele Minì oraz John Bennett. Roman Biliński, po problemach technicznych na początku rywalizacji, zakończył wyścig na 14. pozycji.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl