Hadjar nie wróci w Monzy. Lawson ponownie w Red Bullu

Isack Hadjar nie wystartuje w zbliżającym się Grand Prix Włoch. Francuz wciąż dochodzi do siebie po kontuzji nadgarstka odniesionej podczas letniej przerwy w mistrzostwach świata, a Red Bull zdecydował, że 21-latek nie powinien jeszcze wracać do kokpitu.
Hadjar doznał złamania nadgarstka podczas treningu bokserskiego w trakcie wakacyjnej przerwy. Z tego powodu opuścił już Grand Prix Holandii w Zandvoort. Red Bull liczył, że kierowca będzie gotowy do powrotu na Monzy, jednak zespół nie chce podejmować niepotrzebnego ryzyka i zdecydował o przedłużeniu jego rekonwalescencji.
To oznacza, że skład obu zespołów należących do Red Bulla pozostanie bez zmian w porównaniu z poprzednim weekendem. Liam Lawson ponownie przesiądzie się do samochodu Red Bulla, natomiast Yuki Tsunoda zajmie jego miejsce w Racing Bulls, gdzie partnerem Japończyka będzie Arvid Lindblad.
Lawson miał już okazję zapoznać się z samochodem podczas Grand Prix Holandii i uważa, że doświadczenie zdobyte w Zandvoort pomoże mu w Monzy.
„Dobrze słyszeć, że Isack dobrze wraca do zdrowia i wkrótce znów będzie w samochodzie, ale świetnie, że mogę spędzić kolejny weekend z zespołem” – powiedział Lawson. „Zandvoort dało mi bardzo przydatny pierwszy punkt odniesienia w tym samochodzie, więc przyjeżdżam do Monzy ze znacznie lepszym zrozumieniem samochodu i tego, czego od niego potrzebuję. To zupełnie inny tor i pojawią się nowe wyzwania, ale nie mogę się doczekać dalszej pracy po poprzednim weekendzie i zobaczenia, co możemy zrobić”
.
Zarówno Lawson, jak i Tsunoda dobrze poradzili sobie podczas swoich zastępczych występów w Grand Prix Holandii. Nowozelandczyk zakwalifikował się na ósmej pozycji, a w wyścigu awansował na siódme miejsce, zdobywając sześć punktów.
Tsunoda również prezentował konkurencyjne tempo i w kwalifikacjach nie odstawał znacząco od zespołowego partnera. W wyścigu Japończyk ukończył rywalizację na 11. pozycji, tuż poza strefą punktową.
















