Pérez naciska na rozwój Cadillaca: Nie zrobiliśmy takich postępów, na jakie liczyliśmy

Sergio Perez (MEX) Cadillac Formula 1 Team.
23.08.2026. Formula 1 World Championship, Rd 12, Dutch Grand Prix, Zandvoort, Netherlands, Race Day.
© Cadillac Formula 1 Team

Sergio Pérez w ostatnim podcaście Beyond The Grid przyznał, że Cadillac nie robi takich postępów wraz z rozwojem sezonu, jakie zakładał sobie amerykański zespół. Tegoroczni debiutanci są jedynym zespołem w stawce, który nie zdobył choćby jednego punktu podczas weekendu wyścigowego.

Po rocznej przerwie Sergio Pérez powrócił do stawki F1 i dołączył do nowego, jedenastego zespołu – Cadillac F1 Team, gdzie wraz Valtterim Bottasem tworzą parę głównych kierowców. Biorąc pod uwagę fakt debiutanckiego sezonu, praktycznie wliczone w koszty są porażki, a zespół powinien skupiać się bardziej na zrozumieniu działania środowiska F1 i ulepszaniu pracy na torze, jak i w fabryce.

Mimo problemów, które trapią zespół, szczególnie pod kątem częstych awarii układu hamulcowego, Cadillac kilka razy pokazał się z przyzwoitej strony, jak choćby w Chinach czy Monako, realnie tocząc walkę z rywalami o wejście do TOP 10.

Choć sam projekt zespołu jest bardzo młody, to wizja i  długoterminowa strategia wydaje się jasna, co cieszy szczególnie meksykańskiego kierowcę: „Naprawdę czuję się częścią tego projektu, tej nowej ery, budując coś od podstaw”wyjaśnił Checo w podcaście. „Oczywiście, chcę zdobywać mistrzostwa i walczyć na pierwszej linii, ale jeśli nie masz takiej możliwości, myślę, że Cadillac, to coś, co bardzo mnie motywuje, ponieważ to jak budowanie zespołu od podstaw i zaczynanie praktycznie od końca, żeby zobaczyć, jak daleko możemy razem zajść. Czuję, że jestem tu kimś więcej niż tylko kierowcą”.

„Jednocześnie [zespół] dużo mnie słucha, jeśli chodzi o różne rzeczy, takie jak rozwój i inne. Tylko nieliczni kierowcy mogą to osiągnąć w swojej karierze, a ja mam taką możliwość po raz pierwszy”.

Faktem jest jednak, że główną bolączką Cadillaca jest niezawodność i aby w ogóle myśleć o punktach amerykański zespół powinien zacząć dojeżdżać do mety, a tymczasem Bottas sześciokrotnie już nie ujrzał flagi w biało-czarną szachownicę. Pérez z kolei czterokrotnie: „Myślę, że ostatnie kilka wyścigów było rozczarowaniem. Jest wiele rozczarowań, ponieważ się nie rozwijaliśmy. Nie poprawialiśmy się. Oczywiście jako nowy zespół jest wiele rzeczy, których powinniśmy się stale uczyć”.

„Nie sądzę, żebyśmy poprawili się tak bardzo, jak się spodziewaliśmy. Ale najważniejsze jest, żebyśmy zrozumieli i przyjrzeli się naszym procesom, dlaczego to nie nastąpiło, dlaczego nie poprawiliśmy się w tych wszystkich różnych obszarach. To nie jest tylko jedna rzecz. Jako nowy zespół, jest tam wiele rzeczy i ja je widzę”.

„Jeśli poprawimy nasz docisk, jazdę i wiele innych rzeczy, nagle okaże się, że nie jesteśmy aż tak daleko. Jesteśmy z tyłu, ale pół sekundy, jedną sekundę, to całkowicie odmieni nasze życie na tym etapie. Czuję, że dla nas, jako nowego zespołu, to jest właśnie to. To możliwe [do osiągnięcia]”.

„Chcę widzieć większe postępy, zmniejszać stratę do zespołów przed nami i móc lepiej się z nimi integrować w wyścigach. Możliwość zniwelowania tej straty pozwoli nam rozpocząć przyszły rok w znacznie lepszej formie”.

Pérez ma nadzieję, że zespół jeszcze bardziej ruszy do przodu po objęciu stanowiska szefa Cadillaca w F1 przez Marcina Budkowskiego, który ma spore doświadczenie w pracy w takich zespołach, jak Ferrari, McLaren, Alpine czy FIA: „Oczywiście, nie mogę się doczekać współpracy z Marcinem, chcę zobaczyć jego przywództwo i myślę, że jest jeszcze wiele do poprawienia, nie tylko pod względem osiągów, ale też pod względem operacyjnym, pit stopów, strategii, opon – wciąż jest tak wiele do zrobienia”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl