Hamilton przeprasza za swoje komentarze w GP Holandii

44 HAMILTON Lewis (gbr), Scuderia Ferrari SF-26, action during the Formula 1 Dutch Grand Prix 2026, 12th round of the 2026 Formula One World Championship from August 21 to 23, 2026 on the Circuit Zandvoort, in Zandvoort, Netherlands - Photo Florent Gooden / DPPI
© Ferrari/Florent Gooden

Lewis Hamilton po Grand Prix Holandii nie był zadowolony z decyzji strategicznych Ferrari, czym dał upust swojej frustracji przez radio zespołowe. Brytyjczyk po tym, jak emocje nieco opadły, przeprosił za swoje zachowanie i przyznał, że niektóre komentarze nie były potrzebne.

Sporo kontrowersji i komentarzy w sieci wzbudziła wymiana zdań na linii Hamilton-Ferrari i Leclerc-Ferrari, kiedy to dwójka kierowców podczas niedzielnego wyścigu na Zandvoort walczyła między sobą na torze. W uprzywilejowanej pozycji był Monakijczyk, który jechał przed siedmiokrotnym mistrzem świata, jednak to kierowca z nr 44 dysponował dużo lepszym tempem ze względu na świeższe opony.

Hamilton domagał się od zespołu z Maranello polecenia zespołowego i poproszenie Leclerca o przepuszczenie go, aby ten mógł walczyć o podium. Finalnie Ferrari ściągnęło na zmianę opon zwycięzcę tegorocznego GP Wielkiej Brytanii nieco później, co przełożyło się na stratę czasu i prawdopodobnie możliwość wyprzedzenia George’a Russella.

Ostatecznie po uspokojeniu emocji i upływie kilkunastu godzin najbardziej utytułowany kierowca w stawce przyznał, że powinien zachować się lepiej: „Słuchałem niektórych moich komentarzy z radia i komentarzy w telewizji” – wyjaśnił Hamilton w swoich mediach społecznościowych„W ferworze chwili frustracja może się ujawnić, zwłaszcza gdy naprawdę zależy ci na dobrym wyniku. Ale to nie była  najlepsza wersja mnie, biorę za to odpowiedzialność i zrobię to lepiej następnym razem. Ta pasja wynika z zaufania do zespołu, do ludzi, którzy go tworzą, i do tego, co razem budujemy. Kierunek jest jasny. Wiara też jest, a walka zdecydowanie wciąż trwa. Dziękuję, że jesteście z nami i ze mną. Będziemy dalej budować, dalej naciskać i dalej walczyć. Nadchodzimy”.

Hamilton przeprosił również zespół i kolejny raz zachęcił pracowników w fabryce oraz na torze, aby wierzyli w końcowy sukces, na który wszyscy wspólnie pracują. „Zandvoort był trudnym weekendem, ale wracamy do domu z cennymi punktami dla zespołu i sygnałami, że zmierzamy we właściwym kierunku”.

„Jestem niezmiernie dumny z wszystkich w fabryce, którzy nieustannie dostarczają nam ulepszenia, znajdują rozwiązania poprawiające osiągi i motywują nas do rozwoju. Do zespołu na torze; dziękuję wam, wasze zaangażowanie i poświęcenie nigdy nie pozostają niezauważone. Wciąż mamy pracę do wykonania, zwłaszcza na pojedynczych okrążeniach, ale będziemy nadal ciężko pracować, uczyć się i wspólnie doskonalić”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl