Hülkenberg dotknięty po Zandvoort: Pierwsze okrążenie było przerażające

Nico Hülkenberg, przeżył pełne emocji Grand Prix Holandii. Kierowca Audi tuż przed ukończeniem pierwszego wyścigu mógł zakończyć rywalizację spektakularną kraksą, jednak na centymetry ominął bolid Gabriela Bortoleto i kontynuował jazdę, która przyniosła Niemcowi drugie w sezonie punkty. Po niedzieli przyznał, że sytuacja z partnerem zespołowym była przerażająca.
Chaos pod koniec pierwszego okrążenia w Grand Prix Holandii zapoczątkował Max Verstappen, który w spektakularny sposób rozbił się na wyjściu z ostatniego okrążenia. Jadący za nim Gabriel Bortoleto chcąc uniknąć kolizji, wykonał ruch kierownicą, co doprowadziło do obrotu bolidu z nr 5. W konsekwencji będący za Brazylijczykiem Hülkenberg w ostatniej chwili zareagował na stojący w poprzek toru drugi z samochodów Audi i tylko w sobie znany sposób nie doprowadził do kolizji.
Niemiec po tym zdarzeniu przyznał, że to zdarzanie odcisnęło na nim piętno: „To był bardzo dobry wyścig, choć końcówka pierwszego okrążenia była dość przerażająca. Widziałem, co dzieje się przede mną i zareagowałem instynktownie, a kiedy uniknąłem wypadku, ulżyło mi”
– powiedział kierowca z nr 27.
Bortoleto spinning, Hulkenberg approaching at speed 😱
— Formula 1 (@F1) August 23, 2026
How did the two Audis avoid crashing into each other? 🫣#F1 #DutchGP pic.twitter.com/Yei6hdMpT5
Dalsza część rywalizacji była już zdecydowanie lepsza dla kierowcy Audi. Konsekwentna jazda i dobre decyzje strategiczne doprowadziły Hülkenberga do drugiego z rzędu wyścigu w TOP10 i zdobycia czterech punktów za ósme miejsce na mecie: „Od tego momentu mieliśmy czysty wyścig, dobrą strategię i kilka emocjonujących pojedynków po drodze. To naprawdę dobrze, że zdobyliśmy punkty. Są one ważne dla nas w mistrzostwach i dodają otuchy wszystkim w zespole, a jednocześnie potwierdzają, że nasza praca prowadzi nas we właściwym kierunku. To nie był najłatwiejszy weekend, więc tym bardziej cieszę się, że dziś wyjechaliśmy z dobrym wynikiem i cennymi punktami”
.










