Russell: Nigdy nie czułem, że mój fotel był zagrożony

George Russell podkreślał na czwartkowej konferencji, że jego fotel w Mercedesie nie był zagrożony. Brytyjczyk odniósł się tym samym do wiadomości o nowym kontrakcie Maxa Verstappena z Red Bullem.
„Nie myślę o [tytule], po prostu skupiam się na każdym wyścigu z osobna. Chcę poprawiać wyniki, a jeśli mi się to uda, różnica w punktacji się zmniejszy”
– zaczął na czwartkowej konferencji przed Grand Prix Holandii George Russell.
„Każdy weekend wyścigowy będzie bardzo ważny – trzeba nabrać rozpędu. Trzeba po prostu dalej ciężko pracować; w połowie pierwszej połowy sezonu mieliśmy dobrą passę, ale ostatnie trzy wyścigi były trudne z różnych powodów. Trzeba po prostu złapać dobry rytm”
– dodawał brytyjski kierowca, który zajmuje obecnie trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców. Do kolegi z zespołu traci 59 punktów.
Na czwartkowej konferencji prasowej nie zabrakło również pytań o nową umowę Maxa Verstappena z Red Bullem. Russell odparł: „W Mercedesie zawsze było jasne, jak wygląda rzeczywistość [skład kierowców]. Nigdy nie czułem, że mój fotel był zagrożony, a dzięki Toto i zespołowi czułem się w 100% bezpieczny – i to oczywiście nadal trwa”.
Brytyjczyk z Mercedesa odniósł się też do swoich zaręczyn, do których doszło w przerwie wakacyjnej. „Mam nadzieję, że dzięki temu zyskam kilka dziesiątych”
– żartował Russell i dodał: „Nawet Lando by się zaręczył, gdyby to dało kilka dziesiątych!”.
Zapytany o kolejne poprawki, które Mercedes ma wprowadzić, Brytyjczyk przyznał, że na ten moment sytuacja zespołu może wydawać się trudna, z uwagi na fakt, iż rywale szybciej wprowadzali innowacyjne elementy do swoich konstrukcji.
Russell dodał jednak, że jego zdaniem po wprowadzeniu kolejnego pakietu ulepszeń, Mercedes znów wysunie się na prowadzenie.







