Hamilton zachwycony nowym inżynierem

Lewis Hamilton uważa, że znalazł swojego „włoskiego Bono”
w osobie nowego inżyniera wyścigowego Ferrari, Carlo Santiego. Współpraca ta przyczyniła się do odrodzenia Brytyjczyka w sezonie 2026, po trudnym debiutanckim roku w Ferrari.
Hamilton przystąpił do sezonu 2026 Formuły 1 z nowym inżynierem wyścigowym. Riccardo Adami, który dotychczas odpowiadał za współpracę z Brytyjczykiem podczas weekendów wyścigowych w ekipie z Maranello, zakończył pracę na tym stanowisku.
Miejsce Adamiego zajął doświadczony Carlo Santi, który wcześniej był inżynierem Kimiego Räikkönena podczas jego zwycięstwa w Grand Prix USA w 2018 roku. Hamilton szybko docenił spokój Santiego oraz jego wiedzę techniczną.
„W zeszłym roku z Adamim mieliśmy naprawdę bardzo dobre relacje i był świetnym człowiekiem”
– wyjaśnił Hamilton. „Współpracowaliśmy ze sobą całkiem dobrze. Myślę jednak, że zrozumienie potrzeb kierowcy wymaga czasu. Kiedy przekazujesz inżynierowi informacje zwrotne, musi on nauczyć się rozumieć takie kwestie jak balans samochodu w zakręcie czy wszystkie elementy, które wpływają na problemy z prowadzeniem. Starasz się dokładnie opisać problem – zakręt po zakręcie, osobno wejście, środek i wyjście z zakrętu”
.
„Można to rozłożyć na pięć różnych etapów, jeśli chcesz. Współpraca między kierowcą a inżynierem czasami po prostu nie od razu układa się idealnie”
– dodał Hamilton.
„Z Bono od początku wszystko zadziałało. Przede wszystkim miał on bardzo dobrą relację roboczą z Michaelem [Schumacherem], a ja naprawdę czuję, że Carlos jest moim włoskim Bono. Powiedziałem to zresztą Bono kilka dni temu. [Santi] jest trochę oldschoolowym gościem – sprawia wrażenie starszego, doświadczonego człowieka, który widział już chyba wszystko i zachowuje ogromny spokój. Słychać to przez radio, ale właśnie dzięki temu możemy wspólnie zagłębiać się w szczegóły i lepiej rozumieć techniczną stronę tego wszystkiego”.
Współpraca Hamiltona z Santim zdaje się zdziałać, nowy inżynier wyścigowy pomógł Brytyjczykowi powrócić na podium, w tym na jego najwyższy stopień. Przed Grand Prix Holandii kierowca Ferrari zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji kierowców, a jego strata do Antonellego (lidera) wynosi 50 punktów.





