Vasseur przyznaje błędy Ferrari: Podjęliśmy złe decyzje, dlatego straciliśmy pozycje

44 HAMILTON Lewis (gbr), Scuderia Ferrari SF-26, action during the Formula 1 Hungarian Grand Prix 2026, 11th round of the 2026 Formula One World Championship from July 24 to 26, 2026 on the Hungaroring, in Mogyorod near Budapest, Hungary - Photo Antonin Vincent / DPPI
© Ferrari/Antonin Vincent

Szef Ferrari Frederic Vasseur przyznał, że jego zespół nie odniósł zamierzonych celów w Grand Prix Węgier, gdyż decyzje podejmowane podczas wyścigu były błędne i nie przyniosły zamierzonych skutków. Najbardziej rozczarowany był Lewis Hamilton, który przyznał, że niepotrzebnie zjeżdżał na dodatkowy pit stop.

Podczas weekendu na Hungaroring Ferrari uważane było za faworyta do zwycięstwa. W piątkowych treningach podczas pierwszego treningu Charles Leclerc prezentował najlepsze tempo, natomiast w drugiej sesji to Lewis Hamilton dyktował tempo.

Wraz z rozwijaniem się aktywności na torze w sobotę tempo zespołu z Maranello nie było już tak dominujące, a do głosu doszedł McLaren. Niemniej czerwone samochody w dalszym ciągu plasowały się w ścisłej czołówce.

W niedzielnej rywalizacji spore szanse na sukces miał Leclerc, który startował z drugiej pozycji, ale spadł po starcie na P4. Stratę pozycji na torze monakijskiego kierowcy rekompensował Hamilton, który przez większość wyścigu rywalizował o miejsce na podium, a po awarii Oscara Piastriego znalazł się nawet na drugim miejscu.

Wtedy na torze pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa i Ferrari wezwało do siebie siedmiokrotnego mistrza świata F1. Brytyjczyk po wyjeździe z boksu jechał koło w koło z Kimim Antonellim, jednak po przekroczeniu linii samochodu bezpieczeństwa znalazł się minimalnie za Włochem i był zmuszony oddać swojemu rywalowi pozycję. Dodatkowo wizyta w boksie okazała się bardziej kosztowna, gdyż Hamilton przekroczył w pit lane dozwoloną prędkość o 0,1 km/h i sędziowie nałożyli na Hamiltona dodatkowe pięć sekund kary.

Ciąg pechowych zdarzeń wywołał frustrację u kierowcy z nr 44 i po wyścigu w dosadny sposób wypowiedział się na temat strategii swojego zespołu.

Świadomy zaprzepaszczonej szansy Frederic Vasseur przyznał, że weekend na Węgrzech nie poszedł po myśli Ferrari: „To nie jest dobry wynik, kiedy w piątek odrabiasz straty i oczekujesz znacznie więcej” – powiedział Francuz. „Trudno jest naprawdę zrozumieć tempo, ponieważ uświadamiasz sobie, że po pierwsze, niedziela nie jest dobra, bo jeśli w piątek jesteś na miejscach 1-2, oczekujesz o wiele więcej niż pozycji 4-5” – powiedział Vasseur. „A będąc w czołówce, popełniliśmy za dużo błędów, zaczynając od startu, kary, faktu, że Max wyprzedził nas na torze, a za każdym razem, gdy zjeżdżamy na pit stop, tracimy pozycję o 0,2 lub 0,3 sekundy. Wszystko poszło nie tak, ale na pewno musimy się jakoś poprawić”.

„Spodziewaliśmy się pierwszego i drugiego miejsca, i tak się stało, ale nie w tym dniu co trzeba. Popełniliśmy zbyt wiele błędów i podjęliśmy zbyt wiele złych decyzji. Tylko my straciliśmy pozycje na torze; wszystko poszło w złym kierunku: na tym torze jest tylko jedno miejsce do wyprzedzania. Wszyscy tam zużywają energię, a jeśli jesteś trochę wolniejszy na prostej, nie możesz wyprzedzać”.

Szef Ferrari uważa, że Ferrari rzeczywiście pod względem tempa i wprowadzania poprawek odrabia nieco straty do Mercedesa, jednak to nie jest jedyny obszar, w którym włoski zespół musi się poprawić, co dobrze było widać na Węgrzech: „Musimy poprawić to, że gdybym wyciągał wnioski na podstawie dzisiejszego dnia, powiedziałbym, że chodzi o wykończenie, ale jak dotąd, od początku sezonu radziliśmy sobie dobrze”.

„Wiemy, że musimy poprawić silnik i zrobimy to. Bezwładność silników jest znacznie większa niż podwozia. Najważniejsze jest, aby utrzymać tempo rozwoju. McLaren przez jakiś czas wykonywał dobrą robotę, ale nie mają już takiego samego podejścia, ponieważ czekają na duży pakiet, który będzie ich ostatnim”.

„Oczywiście, za każdym razem, gdy coś robią, robią wielki krok naprzód, ale my mamy inne podejście, staramy się dostarczać części w każdym wyścigu. Musimy utrzymać to tempo, bo przed nami jeszcze wiele wyścigów, wiecie, to dużo. Dążymy do poprawy, i to widać wszędzie, musimy utrzymać to tempo”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl