Imola gotowa zorganizować finał sezonu 2026 F1

16 LECLERC Charles (mco), Scuderia Ferrari SF-25, action during the Formula 1 AWS Gran Premio del Made in Italy e Dell’Emilia-Romagna 2025, Emilia Romagna Grand Prix 2025, 7th round of the 2025 FIA Formula One World Championship from May 16 to 18, 2025 on the Autodromo Internazionale Enzo e Dino Ferrari, in Imola, Italy - Photo Antonin Vincent / DPPI
© Ferrari

Legendarny włoski tor Enzo e Dino Ferrari położony w Imoli może zostać gospodarzem ostatniej rundy sezonu 2026 F1. Formuła 1 rozważa taką możliwość ze względu na niepewną sytuację na Bliskim Wschodzie.

Od pewnego czasu Formuła 1 bacznie przygląda się sytuacji w Zatoce Perskiej, gdzie kilkumiesięczny konflikt między Iranem a Stanami Zjednoczonymi wciąż eskaluje. W obliczu napiętych relacji i licznych ataków rakietowych FOM już postanowiła nie przenosić Grand Prix Bahrajnu na październikowy termin, natomiast ten zorganizuje tor Sepang w Malezji.

Przełożenie jednego wyścigu w inne miejsce pokazało, że F1 potrafi zareagować szybko, jednak wciąż zagadką pozostaje, co może wydarzyć się w końcówce sezonu, kiedy w listopadzie i grudniu zaplanowane są dwie ostatnie rundy sezonu 2026 w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Podczas weekendu GP na Węgrzech pojawiły się liczne spekulacje, które sugerują, że Formuła 1 może powrócić na tor Imola, który w ostatnich latach 2020-2025 ponownie gościł królową motorsportu.

Dodatkowo na Hungaroring obecni byli burmistrz miasta Marco Panieri i dyrektor toru Pietro Benvenuti. Włosi spotkali się podczas minionego weekendu z szefem F1 Stefano Domenicalim, aby przedyskutować możliwość włączenia do kalendarza Imoli: „Jak zawsze jesteśmy gotowi i dostępni, pracujemy nad tym, aby zawsze być gotowi i dostępni w najlepszym wydaniu. Fakt, że burmistrz i Benvenuti uczestniczą podczas weekendu Grand Prix, aby utrzymać otwarte kanały komunikacji, nie jest niczym nowym. Dyskusje trwają jak zawsze. Imola jest gotowa i dostępna. Jednak wszelkie bardziej konkretne propozycje są na razie przedwczesne” – powiedział Panieri.

Główną przeszkodą potencjalnego rozegrania wyścigu na Autodromo Enzo e Dino Ferrari może być jednak pogoda, która w listopadzie i grudniu w tej części Europy nie jest sprzyjająca dla rozgrywania weekendu Grand Prix. Oprócz tego w grę wchodzą również kwestie logistyczne. Formuła 1 po Grand Prix Włoch kończy swój europejski cykl, co tym samym wymagałoby ponownej zmiany planów transportowych.

Nie jest jednak wykluczone, że Imola może poważnie myśleć o organizacji wyścigu, a słowa Stefano Domenicaliego dla Sky Sport wydają się to potwierdzać: „Musimy być zawsze gotowi, ale kalendarz w Katarze i Abu Zabi jest potwierdzony, ale jeśli będziemy musieli podjąć inne decyzje, jesteśmy gotowi, więc cóż mogę powiedzieć? Może wtedy będziemy mówić po włosku, kto wie… zobaczymy”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl