Colapinto: Będę bardziej zdenerwowany mundialem niż F1

Franco Colapinto, Goodwood Festival of Speed 2026
© Alpine Racing Limited

Franco Colapinto przyznał, że w ten weekend większe emocje niż rywalizacja na torze Spa-Francorchamps wywoła w nim finał piłkarskich mistrzostw świata. Kierowca Alpine nie ukrywa, że niedzielny mecz Argentyny z Hiszpanią będzie dla niego znacznie bardziej stresujący niż start w Grand Prix Belgii.

Argentyńczyk od początku weekendu nie kryje swojego wsparcia dla narodowej reprezentacji. Do padoku Formuły 1 przyjechał nawet w koszulce Lionela Messiego, a pytania o finał mundialu szybko zdominowały rozmowy z mediami. Colapinto z ogromnym entuzjazmem mówił o zwycięstwie swojej reprezentacji nad Anglią w półfinale mistrzostw świata.

„Bardzo długo nie graliśmy z Anglią i jesteśmy naprawdę szczęśliwi, że wygraliśmy. Cieszę się z całej drużyny, cieszę się z Messiego. Jestem bardzo dumny z mojego kraju” – powiedział kierowca Alpine.

Podkreślił, że reprezentanci Argentyny pokazali niezwykły charakter i do samego końca walczyli o awans do finału: „Dają z siebie wszystko. Sposób, w jaki reprezentują nasz kraj i pokazują, jakimi są Argentyńczykami, robi ogromne wrażenie. To był mecz pełen emocji. Jestem niezwykle szczęśliwy i dumny z tego, że jestem Argentyńczykiem. Nigdy się nie poddali”.

Zdaniem Colapinto właśnie takie spotkania budują legendę wielkich reprezentacji: „Takie mecze pokazują, dlaczego Argentyna jest jedną z największych piłkarskich drużyn w historii. To było podobne do spotkania z 1986 roku. W najważniejszych momentach pokazujesz, z czego jesteś zbudowany i dlaczego jesteś lepszy od takich zespołów jak Anglia czy innych reprezentacji”.

Choć Colapinto stanie w niedzielę na starcie Grand Prix Belgii, sam przyznaje, że to nie wyścig będzie dla niego największym źródłem emocji.

„Na pewno będę znacznie bardziej zdenerwowany meczem niż wyścigiem” – powiedział bez wahania. Argentyńczyk cieszy się również z zestawienia finalistów, podkreślając, że będzie to wyjątkowy pojedynek: „To finał, z którego można być dumnym. Argentyna i Hiszpania zagrają o tytuł. Dwa kraje latynoskie. Bez Francji i Anglii. To najlepszy finał, jaki mogliśmy sobie wymarzyć. Jestem bardzo szczęśliwy”.

Co ciekawe, podobne odczucia ma Fernando Alonso. Dwukrotny mistrz świata Formuły 1 otwarcie przyznał wcześniej, że jego głównym celem po zakończeniu Grand Prix Belgii będzie jak najszybszy powrót do domu, aby zdążyć obejrzeć finał mundialu.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl