Robert Kubica: Piąte miejsce było wszystkim, na co mogliśmy liczyć

83 HANSON Phil (gbr), KUBICA Robert (pol), YE Yifei (chn), AF Corse, Ferrari 499P #83, Hypercar, action during the 6 Hours of Sao Paulo 2026, 4th round of the 2026 FIA World Endurance Championship, from July 10 to 12, 2026 on the Interlagos Circuit in Sao Paulo, Brazil - Photo Julien Delfosse / DPPI
© WEC/DPPI

Załoga AF Corse z Robertem Kubicą, Yifei Ye i Philem Hansonem zakończyła 6 godzin São Paulo na piątym miejscu. Choć Ferrari #83 przez pewien czas liczyło się w walce o podium, kary i uszkodzenia samochodu przekreśliły szanse na jeszcze lepszy wynik. Mimo to polski kierowca podkreśla, że w obecnych okolicznościach piąta lokata była najlepszym możliwym rezultatem.

Załoga żółtego Ferrari 499P przystępowała do wyścigu z 10. pola startowego, jednak już na pierwszym stincie Yifei Ye przebił się do czołówki. Chińczyk zyskał kilka pozycji po starcie, ale zespół musiał później odbyć pięciosekundową karę za przewinienie przy starcie.

Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej w dalszej części wyścigu. Phil Hanson otrzymał kolejne 10 sekund kary po kontakcie z samochodem klasy LMGT3, a uszkodzenia przedniej części Ferrari wpłynęły na tempo jazdy do samej mety.

Mimo przeciwności AF Corse utrzymywało się w czołowej dziesiątce przez cały wyścig. W końcówce Robert Kubica wykorzystał kolizję rywali i awansował na piąte miejsce, zapewniając załodze najlepszy wynik w sezonie 2026 Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA WEC.

„Wyścig rozpoczął się dla nas bardzo dobrze. Już podczas pierwszego stintu udało nam się odrobić kilka pozycji. Później jednak kilka kar i kolizja skomplikowały naszą sytuację, a ostatecznie piąte miejsce było wszystkim, co mogliśmy osiągnąć w okolicznościach, w jakich się znaleźliśmy” – podsumował Robert Kubica.

Również Phil Hanson zwrócił uwagę na uszkodzenia samochodu, które odebrały załodze szansę na walkę o podium: „To był najbardziej konkurencyjny weekend Ferrari 499P na tym torze, co potwierdza podium samochodu #51. Niestety podczas mojego drugiego stintu mocno uderzyłem w rywala, co uszkodziło przedni splitter. Z tymi uszkodzeniami musieliśmy jechać do końca wyścigu, tracąc osiągi. Biorąc wszystko pod uwagę, możemy być zadowoleni z naszego tempa i zdobytych punktów”.

Zadowolenia z postawy zespołu nie krył także dyrektor zarządzający AF Corse, Giuseppe Petrotta. Włoch przyznał, że zespół spodziewał się trudnego weekendu na torze Interlagos, jednak odpowiednie przygotowanie pozwoliło włączyć się do walki o czołowe lokaty.

„Spodziewaliśmy się trudnego wyścigu ze względu na charakterystykę tego toru, ale dobrze przygotowaliśmy się podczas treningów. W wyścigu przebijaliśmy się przez stawkę hipersamochodów i znaleźliśmy się w walce o podium. Późniejsze incydenty i kontakt z innym samochodem uniemożliwiły osiągnięcie tego celu, ale cieszymy się z solidnego piątego miejsca. Teraz skupiamy się na kolejnych rundach i liczymy na utrzymanie tej pozytywnej tendencji” – stwierdził.

Dzięki piątej lokacie Kubica, Hanson i Ye powiększyli swój dorobek do 31 punktów, co daje im dziewiąte miejsce w klasyfikacji kierowców. Po letniej przerwie Długodystansowe Mistrzostwa Świata FIA WEC powrócą we wrześniu podczas rundy w Austin.

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowej AF Corse

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl