BMW pokonało Cadillaca i Ferrari. Kubica z piątym miejscem w São Paulo

Kevin Magnussen, Raffaele Marciello i Dries Vanthoor odniosła zwycięstwo w wyścigu 6 godzin São Paulo za kierownicą BMW #15. To drugi triumf niemieckiego producenta w sezonie 2026 Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA WEC. Na podium stanęły również Ferrari #51 oraz Cadillac #12, natomiast Robert Kubica w Ferrari #83 ukończył rywalizację na piątej pozycji.
Z pierwszego rzędu ruszały dwa prototypy Cadillac Hertz Team Jota. Will Stevens utrzymał prowadzenie po starcie, a Earl Bamber bronił drugiej pozycji przed nacierającym Kevinem Magnussenem. Kierowca BMW już na pierwszym okrążeniu wyprzedził Alpine, a w pierwszej godzinie po odważnym manewrze przebił się także przed Cadillaca #38.
Kluczowy moment wyścigu nastąpił podczas pierwszej serii pit stopów. Oba Cadillaki straciły cenny czas – samochód #38 po błędzie przy wjeździe do alei serwisowej, a prowadząca załoga #12 z powodu problemów z nakrętką koła. BMW objęło prowadzenie i od tego momentu kontrolowało przebieg rywalizacji.
Problemy Cadillaca nie skończyły się w alei serwisowej. Will Stevens otrzymał pięciosekundową karę za kontakt z Lexusem #87 w klasie LMGT3, a Norman Nato obrócił się podczas walki z Ferrari AF Corse #83. Dzięki temu do walki o zwycięstwo włączyło się fabryczne Ferrari #51.
W końcowej fazie wyścigu James Calado na krótko objął prowadzenie po ostatniej serii zjazdów do boksów, mimo drobnego kontaktu z bandą przy wyjeździe z alei serwisowej. Decydujący okazał się jednak ostatni pit stop, po którym Dries Vanthoor wyjechał przed Ferrari i utrzymał pierwszą pozycję do mety. BMW wygrało z przewagą 2,254 s nad załogą Antonio Giovinazziego, Alessandro Pier Guidiego i Jamesa Calado.
Cadillac #12 ze Stevensem i Nato zajął trzecie miejsce, a siostrzana załoga #38 ukończyła wyścig tuż za podium. Na 15 minut przed metą zespół zamienił kierowców miejscami, licząc, że Jack Aitken zdoła dogonić Ferrari, jednak manewr nie przyniósł efektu.
Piąte miejsce przypadło Robertowi Kubicy, Yifei Ye i Philowi Hansonowi w Ferrari #83. Polak skorzystał na kontakcie Robina Frijnsa z Antonio Fuoco w walce o piątą lokatę. Kierowca BMW obrócił Ferrari #50 w zakrętach Senny, co pozwoliło Kubicy wyprzedzić obu rywali. Załoga BMW #20 została sklasyfikowana na szóstym miejscu, jednak po wyścigu trafiła pod lupę sędziów za ten incydent.
Wyścig nie ułożył się po myśli Toyoty. Załoga #7 zakończyła rywalizację dopiero na 12. miejscu po kilku karach, natomiast samochód #8 stracił aż 12 okrążeń w boksach po uszkodzeniu zawieszenia w kolizji z Genesis #17.
W klasie LMGT3 drugie z rzędu zwycięstwo odniosła załoga TF Sport Corvette #34 w składzie Salih Yoluc, Peter Dempsey i Charlie Eastwood. Drugie miejsce zajęło BMW WRT #69, a na najniższym stopniu podium stanęło Porsche Manthey #92.















