Powrót długodystansowych zmagań na Elkhart Lake. Zapowiedź wyścigu IMSA na Road America

Już w ten weekend w akcji zobaczymy ekipy i kierowców IMSA na najdłuższym torze w kalendarzu. Wyścig na Road America dostarcza wielu emocji, a w tym roku, po raz pierwszy, obejrzymy zmagania w formacie 6-godzinnym. Na torze ponownie ujrzymy polską ekipę Inter Europol Competition w klasie LMP2.
Tor Road America powstał w połowie lat 50. XX wieku, a sam obiekt często nazywany jest „Narodowym Parkiem Prędkości Ameryki”
. Przez cały okres swojego istnienia tor był gospodarzem jednych z najważniejszych imprez motorsportowych w Stanach Zjednoczonych. Obecnie, poza serią IMSA, na Road America ścigają się także kierowcy NASCAR, IndyCar, MotoAmerica czy amerykańskiej edycji GT World Challenge.
Koncepcja budowy obiektu zrodziła się w latach 40., kiedy wyścigi stawały się za oceanem coraz bardziej popularne, ale wciąż brakowało typowych obiektów do ścigania. Z tego powodu zawody odbywały się na drogach publicznych. Pierwsze wzmianki o Elkhart Lake pojawiły się w 1950 roku, kiedy to zorganizowano uliczny „tor”, aby podreperować lokalną gospodarkę po zamknięciu fabryki konserw.
Początki były bardzo obiecujące. Szacuje się, że w latach 1951 i 1952 wokół Elkhart Lake gromadziło się nawet 50 000 kibiców. Niedługo potem władze stanowe wprowadziły jednak surowe restrykcje dotyczące organizacji wyścigów na drogach publicznych.
To właśnie z tego powodu Cliff Tufte wpadł na pomysł zbudowania dedykowanego toru wyścigowego, który pozwoliłby zawodnikom i amatorom w bezpieczny sposób mierzyć się ze sobą. Posiadał on ziemię oddaloną o ponad 3 kilometry od jeziora i zaczął zbierać poparcie oraz fundusze dla swoich planów. Ostatecznie w październiku 1954 roku powstała spółka Road America Inc., a finansowanie zapewnili członkowie SCCA w Chicago.
Tor Road America, przez wielu uważany dziś za jeden z najlepszych obiektów wyścigowych w USA, otwarto w 1955 roku. Sam układ pętli pozostaje taki sam jak 71 lat temu, choć z wiadomych względów ewolucję przeszły kwestie bezpieczeństwa. Jedyną modyfikacją w nitce było dodanie w 2003 roku szykany przed zakrętem „The Kink”, lecz zrobiono to wyłącznie na potrzeby wyścigów motocyklowych. Ekipy serii IMSA będą ścigać się po tej samej trasie co w 1955 roku. W skrócie: zawodnicy mają do pokonania 6,5-kilometrową pętlę składającą się z 14 zakrętów.
W zeszłym sezonie triumfował tu duet kierowców BMW Team RLL #24 – Dries Vanthoor i Philipp Eng. Wiadomo, że w tym roku prototyp BMW również może powalczyć o zwycięstwo, ale już pod szyldem innego zespołu. Ekipa BMW Team WRT bez wątpienia będzie chciała powtórzyć wyczyn amerykańskiego teamu, pamiętając, że przed rokiem dwa pierwsze miejsca zajęły właśnie maszyny bawarskiej marki. W tym roku prototyp #24 wystartuje w specjalnych barwach z okazji premiery filmu „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”
.
To zresztą nie jedyne wyjątkowe malowanie przygotowane na ten weekend. Ekipa Porsche Penske Motorsport postanowiła uhonorować dwa historyczne modele, które na przestrzeni lat święciły triumfy na torach Ameryki Północnej. Prototyp 963 oznaczony numerem #6, w którym pojadą Kevin Estre i Laurens Vanthoor, otrzymał malowanie wzorowane na legendarnym Porsche 917/30 z 1973 roku. Z kolei #7, za kółkiem którego zasiądą Felipe Nasr oraz Julien Andlauer, będzie ścigać się w barwach Porsche RS Spyder z 2007 roku. Co ciekawe, zarówno 917/30, jak i RS Spyder to modele, które w przeszłości obsługiwał właśnie zespół Rogera Penske.
W zeszłym roku na Elkhart Lake ze świetnej strony pokazali się reprezentanci Inter Europol Competition. Connor De Phillippi, który zastępował wówczas kontuzjowanego po wypadku na Mosport Toma Dillmanna, i Jeremy Clarke zajęli znakomite 2. miejsce w klasie LMP2. „Turbopiekarze” musieli uznać wyższość jedynie duetu PJ Hyett / Dane Cameron z AO Racing #99. W klasie GTD Pro wygrali Neil Verhagen i Madison Snow z Paul Miller Racing, zaś w GTD zwycięstwo przypadło załodze Triarsi Competizione #021, w skład której wchodzili Onofrio Triarsi i Kenton Koch.
W tegorocznym cyklu mistrzostw generalnych serii IMSA prowadzi Jack Aitken z Action Express Racing #31, mający ponad 200 punktów przewagi nad drugim w tej klasyfikacji Laurinem Heinrichem. Statystyki byłego kierowcy rezerwowego Williamsa są w tym sezonie imponujące. Na sześć dotychczasowych wyścigów, dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, trzykrotnie był drugi, a jego najgorszy rezultat to 3. miejsce podczas 12-godzinnych zmagań na torze Sebring. Przekłada się to na gigantyczną, 245-punktową przewagę ekipy Action Express Racing nad drugim zespołem w tabeli – Meyer Shank Racing #93.
W klasie LMP2, po triumfie na torze Mosport, duet Tom Dillmann i Jeremy Clarke zmniejszył swoją stratę do zaledwie 70 punktów względem liderów z CrowdStrike Racing by APR #04. Alex Quinn i George Kurtz zgromadzili łącznie 1355 „oczek”, mając w dorobku m.in. prestiżowy triumf w wyścigu 24h Daytona. Za liderami i znajdującym się na 2. miejscu Inter Europol Competition czai się jeszcze duet AO Racing #99, tracący do polskiej ekipy zaledwie 11 punktów.
W GTD Pro swój świetny sezon kontynuuje ekipa Paul Miller Racing #1, która przekroczyła już próg 1900 punktów. Zacięta walka toczy się tuż za jej plecami – miejsca od drugiego do szóstego są mocno ściśnięte. Reprezentanci Ford Racing #65 (Frédéric Vervisch i Christopher Mies) mają zaledwie 60 punktów straty do drugiego w zestawieniu duetu Nicky Catsburg/Tommy Milner z Corvette Racing #4. Z kolei w klasie GTD bezpiecznym prowadzeniem cieszy się Eduardo Barrichello z The Heart of Racing #27. Ekipa wystawiająca Astona Martina ma aż 92 punkty przewagi nad wiceliderami z Vasser Sullivan #12 (Aaron Telitz i Benjamin Pedersen).
Kwalifikacje rozpoczną się w sobotę o 22:20 czasu polskiego, zaś zielona flaga do 6-godzinnego wyścigu na torze Road America w stanie Wisconsin zostanie wywieszona w niedzielę o 17:35. Transmisję z tego wydarzenia będzie można śledzić na żywo na oficjalnym kanale serii IMSA na YouTube.
























































